Czyżby fala upałów nazwana „Lucyfer” miała znaczenie symboliczne?

 

Obecna fala upałów dostała imię Lucyfer. Temperatura potrafi dochodzić w europejskich krajach do nawet 46 stopni Celsjusza. Żar może lać się z nieba jeszcze przez dwa tygodnie.

Takie są najczęściej komentarze gazet i portali. To, że jest piekielnie gorąco wszyscy wiemy. Pytanie kto i dlaczego akurat tego lata nazwał tę fale upałów imieniem najwyższej rangi upadłego anioła przeciwnego Bogu?

Uczynili to ci sami naukowcy, którzy wmawiają światu tzw efekt cieplarniany.

 

„Dane zostały wykradzione z Climatic Research Unit (CRU). Ta brytyjska placówka badawcza współpracowała przy powstawaniu wielu raportów i analiz, także tych, które miały potem przełożenie na decyzje polityczne. Hakerzy przechwycili od naukowców związanych z CRU ponad 1000 maili i ponad 3000 dokumentów. Dane umieścili na rosyjskim serwerze. Każdy może po nie sięgnąć. Co możemy przeczytać w skradzionych mailach?

Prawda jest taka, że w tej chwili nie możemy wytłumaczyć braku ocieplenia i to jest groteska

„Prawda jest taka, że w tej chwili nie możemy wytłumaczyć braku ocieplenia i to jest groteska” – pisze prof. Kevin Trenberth.

Jego kolega, prof. Phil Jones, przyznaje z kolei: „Właśnie wykonałem sztuczkę Mike’a odnośnie rzeczywistych temperatur w zespołach danych dla ostatnich 20 lat […]”. Z dalszej treści maila wynika, że celem było ukrycie spadku temperatur. Jones używa sformułowania to hide decline (tzn. „by ukryć spadek”).”

http://www.ekologia.pl/wiadomosci/srodowisko/hakerzy-globalne-ocieplenie-to-mit,11371.html

 

Przyroda stworzona przez Boga kieruje się swoimi prawami. Wszystko jest odbiciem zmian zachodzących w świecie duchowym. Kiedy Pan Jezus umierał doszło do zaćmienia słońca:

 

„„Było już około godziny szóstej i mrok ogarnął całą ziemię aż do godziny dziewiątej. Słońce się zaćmiło i zasłona przybytku rozdarła się przez środek. Wtedy Jezus zawołał donośnym głosem: Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego. Po tych słowach wyzionął ducha” (Łk 23,44-46; por. Mt 27,45; Mk 15,33

Apostołowie pytani o znaki czasów ostatecznych otrzymali następującą odpowiedź od Jezusa:

 

„Powstanie bowiem naród przeciwko narodowi i królestwo przeciwko królestwu, i będzie głód, i mór, a miejscami trzęsienia ziemi. (8) Ale to wszystko dopiero początek boleści. (9) Wtedy wydawać was będą na udrękę i zabijać was będą, i wszystkie narody pałać będą nienawiścią do was dla imienia mego” Mateusza 24

 

 

Mając powyższe na uwadze, warto także zastanowić się nad okresem poprzedzającym II wojnę światową. Otóż tuz przed wybuchem II wojny światowej lato było w Polsce wyjątkowo gorące. Czy zatem, jeśli naukowcy będący na usługach spisku cieplarnianego nadają fali upałów nazwę Lucyfer i jeśli dodamy do tego wszelkie zboczenia, ucisk ludzi oraz wszech panujący kult Słońca (sunday, 25 grudnia Sol Invictus), to możemy uznać iż coś wisi w powietrzu i istotnie może to być Lucyfer, a ściśle rzecz biorąc prawdopodobnie nadejść może antychryst.

Jednak dopóki coś się nie wydarzy pewności mieć nie będziemy. Póki co poza falą upałów mamy falę nagłego patriotyzmu w Polsce oraz zawirowania związane z nominacją generałów…..

 

 

 

 

Zepsucie tych czasów idzie równolegle z żarem z nieba, jakby piekło podgrzewało atmosferę….

Bez wątpienia są to czasy ostateczne.

2 Responses to Czyżby fala upałów nazwana „Lucyfer” miała znaczenie symboliczne?

  1. Asia napisał(a):

    W sumie to podejrzewałam, że coś może być na rzeczy z tą nazwą… Te upały są okropne…:/

  2. Kosik napisał(a):

    Bez wątpienia czasy ostateczne.

    Te upały są zapowiedzią tego, co się będzie działo podczas czwartej czaszy Apokalipsy:

    „A czwarty wylał swą czaszę na słońce: i dano mu władzę dotknąć ogniem ludzi. I ludzie zostali dotknięci wielkim upałem, i bluźnili imieniu Boga, który ma moc nad tymi plagami, a nie nawrócili się, by oddać Mu chwałę.” (Ap 16,8-9)

    To jest kara dla ludzi za to, że nie szukają Boga.

    „Dlaczego tak się dzieje? – wyrocznia Pana Zastępów: Z powodu mego domu, który leży w gruzach, podczas gdy każdy z was pilnie się troszczy o swój własny dom. Dlatego niebiosa nad wami zatrzymały rosę, a ziemia nie dała swego urodzaju. Ja sprowadziłem bowiem suszę na ziemię i na góry, na pszenicę, na winne krzewy i na oliwki- na wszystko, cokolwiek może wydać rola, na ludzi i na bydło, i na wszelką pracę rąk” (Ag 9,11)

    To co się dzieje to są początki boleści.

    „Będziecie słyszeć o wojnach i o pogłoskach wojennych; uważajcie, nie trwóżcie się tym. To musi się stać, ale to jeszcze nie koniec! Powstanie bowiem naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. Będzie głód i zaraza, a miejscami trzęsienia ziemi. Lecz to wszystko jest dopiero początkiem boleści.” (Mt 24,6-8)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *